Rybacy w Omanie

W Omanie wszyscy gdzieś jeżdżą. Patrzysz - jest droga. Prędzej czy później - a raczej prędzej - coś po niej przejedzie. My, żeby nie wyróżniać się za bardzo z tłumu, też stwierdziliśmy że będziemy jeździć. Choć i tak zdradza nas jasny odcień skóry i środkowoeuropejskie rysy twarzy, nie mówiąc już o lśniących z dwunastu kilometrów - blond włosach Magdy. To jest zupełnie nie do przeskoczenia. Ale może jakoś pójdzie, a właściwie… pojedzie. Mamy nawet auto i to w kolorze białym. Jest to tu dość częste, bo słońce dobitnie daje o sobie znać, a wiadomo biały odbija. Większość samochodów jest tu więc biała, reasumując – wyglądamy prawie jak tutejsi.

Przeczytaj więcej

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów