#dzikiblog

Sudeckie piachy (Teplice) – wspinanie dla „dorosłych”

Paweł Zieliński
Paweł Zieliński

Czeskie piachy uważane są za jedne z najładniejszych skał piaskowcowych. Krąży o nich jednak wiele legend oraz stereotypów. Asekuracja z węzełków, bardzo rzadko stałe punkty asekuracyjne, zakaz używania magnezji czy „wędkowania” to tylko niektóre informacje, które można usłyszeć odnośnie wspinania w sudeckich piachach. Większość wspinaczy po tych opisach oraz opowieściach starszych kolegów nigdy nie odważyło się tam nawet zajrzeć.

Fragment skał w Teplichach (fot. Staszek Piecuch)
Fragment skał w Teplichach (fot. Staszek Piecuch)

W miniony weekend, dzięki Polskiemu Związkowi Alpinizmu, mieliśmy okazję sprawdzić i przekonać się na własnej skórze, czy krążące w środowisku opinie są prawdziwe. Mogliśmy być bardzo spokojni, gdyż dostaliśmy wsparcie najbardziej doświadczonych kolegów oraz instruktorów PZA, którzy wybrali się z nami.

Załoga w pełnym składzie (fot. Jakub Felberg)
Załoga w pełnym składzie (fot. Jakub Felberg)

Miłość od pierwszego wejrzenia!

Wchodząc pierwszy raz do Teplic można poczuć się jak w raju. Niesamowity krajobraz, wąwóz rozciągający się kilometrami oraz niezwykłe formacje skalne sięgające nawet kilkadziesiąt metrów wysokości.

Teplice (fot. Zuzanna Krzysztofik)
Teplice (fot. Zuzanna Krzysztofik)

„To není lezení, to bitka o život”

Krótko mówiąc, Teplice odróżniają chłopców od mężczyzn...:) Większość opowieści i informacji jest prawdziwych.

Pierwsze zderzenie ze wspinaniem jest dla nas troche przerażające. Podchodzimy pod drogi, a tam pierwsze wpinki średnio na 10-13 metrze, mniej więcej na wysokości niektórych stanowisk na jurze :) Stałe punkty asekuracyjne czasami kilkanaście metrów od siebie.  Z podziwem patrzymy na naszych doświadczonych „lokalsów” jak ze stoickim spokojem osadzają węzełki oraz wychodzą znaczne odległości nad przeloty. 

Na początku warto przejść kilka dróg „na drugiego” żeby zobaczyć w ogóle co się dzieje :)

Odwagi nie dodawał fakt, że w Teplicach nie znajdziemy za dużo łatwych dróg na rozwpsinanie. Jako, że team był stosunkowo mocny, po szybkim rozeznaniu i radach starszych kolegów rzucamy się na głęboką wodę i po chwili prowadzimy już z dołem.

W zasadzie to bez doświadczonych osób można tam przyjechać jedynie na spacer z rodziną :)

Paweł Zieliński przy 1 wpince na Geroj Boys XIb [7a] (fot. Tomasz Olszewski)
Paweł Zieliński przy 1 wpince na Geroj Boys XIb [7a] (fot. Tomasz Olszewski)

Skała jest bardzo dobrej jakości, formacje są niezwykłe, a drogi sięgają średnio 40-50m wysokości. Znajdziemy tutaj zarówno idealne 40 metrowe rysy, jak również piękne płytowe drogi, kanty, filary itp.

Michał na Libido XIb [7a] (fot. Paweł Zieliński)
Michał na Libido XIb [7a] (fot. Paweł Zieliński)

W czeskich piachach kategorycznie zabronione jest używanie kości oraz friendów. Asekurować można się jedynie „miękkimi” punktami, takimi jak pętle, węzełki oraz specjalne przyrządy, które nie niszczą skały. Zakazane jest również używanie magnezji, chociaż ta zasada jest dosyć wątpliwa. Większość osób (w tym Czesi), zwłaszcza na trudniejszych drogach, i tak jej używa :) 

Co do wędkowania to nie do przyjęcia oczywiście jest zakładanie wędki z góry, ale jeżeli ktoś poprowadzi drogę z dołem to nie ma raczej większych problemów żeby druga osoba poszła na wedkę asekurowana z dołu.

Drogi nie kończą się pieknymi stanowiskami z 2 punktów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Występuja tam zazwyczaj jedynie „kruchy” (stałe punkty asekuracyjne). Co ciekawe drogi nie kończą się także na ostanim punkcie, ale trzeba nieraz wyjść kilka dobrych metrów nad przelot, żeby następnie zejść lub zeskoczyć… :)

Przykładowe punkty asekuracyjne (fot. Paweł Zieliński)
Przykładowe punkty asekuracyjne (fot. Paweł Zieliński)

W zasadzie to tylko w niewielkim stopniu doświadczyliśmy prawdziwego piaskowego wspinania. Wystarczyły jednak tylko 2 dni w Teplicach, żeby naprawdę się w nich zakochać. Na pewno szybko tam wrócimy.

Podziękowania dla Polskiego Związku Alpinizmu za zorganizowanie oraz dofinansowanie wyjazdu oraz całej ekipie za super atmosferę :)

Paweł Zieliński


Profil Pawła na FB

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z wyjazdu.


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów