#dzikiblog

Adam Mach pokonał najtrudniejszą drogę w Polsce - wywiad

Adam Mach i Piotr Lewandowicz
Adam Mach i Piotr Lewandowicz


Wstęp

Na początku czerwca, jako trzeci w Polsce, nasz ambasador Adam Mach pokonał najtrudniejszą drogę w Polsce - Stal Mielec wycenioną na VI.8+, a zaledwie tydzień później wpiął się w łańcuch na drodze Acapulco Extension za VI.8. Dodać trzeba, że dwa lata wcześniej Adam na swoje konto wrzucił pierwsze VI.8 w Jaskini Mamutowej - drogę o pięknej, gibkiej i dzikiej nazwie Capoeira - i wtedy właśnie zaczął myśleć o Acapulco i Stali Mielec. O tej drugiej napisał wtedy: Wydaje mi się, że Stal rokuje najbardziej… Ale w sobotę zmykam znowu na miesiąc do pracy, także droga będzie musiała poczekać. Obie drogi na Adama poczekały, a o szczegółach opowie on sam w poniższym wywiadzie.

 Adam Mach - Stal Mielec VI.8+ /foto Kamil Żmija
Adam Mach - Stal Mielec VI.8+ /foto Kamil Żmija


Rozmowa

Piotr Lewandowicz: Adam, jak wyglądały Twoje przygotowania do przejścia Stali Mielec?

Adam Mach: Przygotowania do Stali (pomijając wcześniejszy rok) zacząłem w styczniu. Przez styczeń i luty trenowałem po dwa razy dziennie, zaczynałem o 6 na siłowni gdzie robiłem swojego maxa przez 45min. Później jechałem do pracy i po pracy na ścianę. Trenowałem w ten sposób 4-5 dni w tygodniu, a w dni restowe kręciłem aeroby. W Marcu skupiłem się bardziej na wytrzymałości siłowej. Po 3 tygodniach forma była już zacna, ale warun jeszcze nie taki, a ja musiałem znowu jechać za granicę...

W kwietniu 3 tygodnie spędziłem w Szwecji gdzie raczej nie leżałem do góry brzuchem :) Dużo biegałem, wisiałem na tablicy, podciągałem się z obciążeniem i trenowałem na TRX’ach. Maj to już wspinanie w jaskini i robienie zacyku i zapasu pod próby... Nawet jak zrobisz coś 500 razy, zawsze po jakimś czasie coś Ci umknie i można nad tym popracować. Pod koniec maja zaczęły się poważne próby.

Adam Mach na najtrudniejszej drodze w Polsce - Stal Mielec VI.8+ /foto Kamil Żmija
Adam Mach na najtrudniejszej drodze w Polsce - Stal Mielec VI.8+ /foto Kamil Żmija


Piotr: Minęło już trochę czasu od Twojego spektakularnego wyczynu. Emocje już opadły i trenujesz pod kolejne wyzwania, czy może nadal jesteś jeszcze pod ich wpływem i na ten moment trudno obrać Ci kolejny cel?

Adam: Następnego konkretnego celu nie mam. W planach był Pochyły, Viśnia i kilka innych przewieszonych skałek, ale konkretnego celu nie mam. Wszystko zależy też od tego jak będzie wyglądać moja praca, która w dużym stopniu ogranicza mój czas. Pożyjemy zobaczymy..


Piotr: Co ze wspinaniem za granicami naszego kraju? 

Adam: Bardzo był chciał odwiedzić kilka zagranicznych miejscówek, ale 2-3 dni wolnego raczej ograniczają mnie do polskiego podwórka :)


Piotr: Jaki jest Twój przepis na świetne przejście? Masz jakiś rytuał, który powtarzasz przed wstawieniem się w trudną drogę?

Adam: Musisz się wyłączyć, i cisnąć na luzie :)


Piotr: Nad czym pracujesz najwięcej, bo czujesz, że masz z tym problem?

Adam: Z siłą raczej nigdy nie miałem większego problemu, za to wytrzymałość to moja bolączka. Cały czas w jakiś sposób pracuję nad tym, choć strasznie tego nie lubię. Zdecydowanie wolę zginać do pasa niż przekładać ręce z chwytu na chwyt.

Piotr: Co z kolei przychodzi Ci we wspinaniu niezwykle łatwo?

Adam: Najłatwiej to chyba podejście pod skałkę :D Podobno jestem silnym zawodnikiem, więc chyba siłowe wspinanie leży mi najbardziej.


Adam Mach w koszulce dla wspinaczy LINA /foto Kamil Żmija
Adam Mach w koszulce dla wspinaczy LINA /foto Kamil Żmija


Piotr: Jak wygląda Twoja dieta? Skrupulatnie liczysz i planujesz?

Adam: Nie trzymam jakoś specjalnie diety. Wiadomo że ograniczam się z jedzeniem syfu, ale jem duuuużooo. Czasem jak patrzę na fit śniadanka od ludzi to zastanawiam się czy dałbym radę po takim posiłku iść na trening :D No i wiadomo że suple, które znacznie podnoszą regenerację i zwiększenie objętości treningowej.

Piotr: Obserwujemy Cię instagramie, na którym od niedawna zaczęły się regularnie pojawiać zdjęcia i filmiki z treningów rowerowych. Opowiedz jak to jest z tą jazdą na rowerze. Jeździsz, żeby urozmaicić trening i odpocząć od wspinania, czy trenujesz pod wspinanie właśnie? Czy taki trening się przekłada?

Adam: Trener kazał robić nogi to robię :) A na poważnie to raczej urozmaicenie i odskocznia od biegania. Jestem uzależniony od wysiłku jak mówi moja żona :)


Adam Mach na najtrudniejszej drodze w Polsce /foto Kamil Żmija
Adam Mach na najtrudniejszej drodze w Polsce /foto Kamil Żmija


Piotr: Ostatnie i chyba najważniejsze pytanie.

Jesteś już doświadczonym wspinaczem, ale z pewnością zrobiłeś po drodze jakieś błędy, których można było uniknąć. Co byś powiedział, korzystając z obecnego doświadczenia, Adamowi Machowi na początku jego drogi wspinaczkowej?

Adam: Gościu! Strasznie to spie%$#@%#$#, że miałeś taką przerwę! Raz przez dwa lata nic nie robiłem a później nie wspinałem się i nie trenowałem nic przez 4 lata... Trzeba było cisnąć dalej a nie patrzeć w komputer...

Piotr: Dzięki, Adam za rozmowę. Życzymy kolejnych niesamowitych przejść!


> KLIKNIJ i zobacz jak Adam jeździ na rowerze :)

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów